AIDS to skrót angielskiej nazwy Acquired Immunodeficiency Syndrome, która oznacza zespół nabytego niedoboru odporności organizmu. Choroba wywoływana jest przez wirus HIV, którego ostatnie stadium zakażenia objawia się obniżeniem ilości białych ciałek krwi, które bronią nas przed drobnoustrojami, bakteriami i wirusami. W efekcie stajemy się bezbronni przed chorobami i obrazowo można przyrównać nas do twierdzy, której nie broni żaden żołnierz.
W początkowym okresie zakażenia (po kilkunastu dniach lub tygodniach) u większości osób zakażonych pojawiają się charakterystyczne objawy ogólne, takie jak gorączka, ból gardła, uczucie rozbicia, bóle mięśni i stawów, bóle głowy, wysypka. Objawy te utrzymują się przez kilka dni lub tygodni, po czym ustępują. Poprzedzają one zwykle pojawienie się przeciwciał anty-HIV w surowicy krwi. Po ustąpieniu objawów możemy cieszyć się pełnią zdrowia nawet przez wiele lat. Wirus HIV inkubuje się w naszym ciele i dopiero po osiągnięciu odpowiedniej ilości ciałek daje objawy właściwe dla choroby układu odpornościowego AIDS.
Nie dzielenie się maszynką do golenia czy strzykawką, pamiętanie o zabezpieczeniu prezerwatywą podczas stosunku płciowego to podstawowe środki zapobiegawcze przed zakażeniem wirusem HIV. Jednak nie ma co wpadać w panikę – przy zachowaniu elementarnej ostrożności minimalizujemy ryzyko zakażenia do tego stopnia, że właściwie nie musimy się nim przejmować. Pojawiają się opinie, że można zarazić się poprzez zadrapanie, pocałunek, dotyk lub picie z tej samej szklanki. To bzdury wymyślane przez osoby paranoicznie przerażone widmem zakażenia lub zwykłych żartownisiów.
Profilaktyka jest o tyle ważna, że w momencie gdy dojdzie do zakażenia jesteśmy nosicielami wirusa do końca życia. Jak dotąd naukowcy nie odkryli bowiem lekarstwa na pozbycie się wirusa wywołującego śmiertelną chorobę AIDS. Największy odsetek zachorowań na świecie odnotowuje się w biednych afrykańskich krajach oraz obszarach, w których popularne jest spożywanie ciężkich narkotyków. Ze statystyk wynika tez, że osoby homoseksualne zarażają się HIV prawie 2 razy częściej niż heteroseksualne.
To, że trwałe usunięcie wirusa z organizmu jest niemożliwe, nie znaczy wcale, że mamy powoli pakować walizki na tamten świat. Trzeba pamiętać, że to nie wirus zabija, lecz choroba, którą wywołuje. Lekarze znają sposoby na obniżenie ilości wirusa do tego stopnia, że jego rozmnażanie w ludzkim ciele jest zatrzymane i jego ilość zostaje cały czas na tym samym poziomie. Konieczne jest do tego systematyczne kontaktowanie se z lekarzem oraz poddanie kuracji w specjalistycznej klinice.














