Brak ci seksu? I co teraz?

Marzena, 36-letnia internautka, rozgoryczona jest już od dwóch lat. Swoją goryczą postanowiła się podzielić w Internecie. „Nie pociągam go. Nie chce się ze mną kochać. Nie pamiętam, kiedy robiliśmy to ostatni raz” – pisze na jednym z forów internetowych. Jej wypowiedź spotyka się z odzewem. „Nie martw się, mam to samo” – odpowiada Marta. Ktoś inny dodaje, że jedyną na to radą jest „przygruchanie sobie jakiegoś kochasia”. Czy aby na pewno? Zanim spróbujemy odnaleźć receptę na seksualną apatię u naszego partnera, zastanówmy się, skąd bierze się jego niechęć do seksu.

Bo kiedyś było pięknie

Na początku waszej wspólnej drogi kochaliście się imponująco często. Jakże trudno było wam oderwać od siebie wzrok, wdychaliście swoje zapachy z wyjątkową przyjemnością, szukaliście wzajemnego dotyku, całowaliście się namiętnie i ciągle lądowaliście w łóżku. Czasem nawet zastanawialiście się, czy nie jesteście zbyt nieprzyzwoici, bo tak mocno zawładnął wami seks i myśli go dotyczące. Miesiące mijały, przemieniły się w lata. Dzisiaj wieczór w wieczór beznamiętnie wpatrujecie się w telewizor, ty po jednej stronie łóżka, on po drugiej i trudno sobie wyobrazić, byście się choćby o siebie otarli. Brak ochoty na seks, brak energii, brak jakiejkolwiek inicjatywy. Co się z wami stało?

Dlaczego nie mam ochoty na seks?

Przyczyn zaniku intymnego życia w sypialni dwójki ludzi jest wiele. Pierwszym jednak i naczelnym powodem tego stanu rzeczy jest brak namiętności między partnerami, która zanika wraz z upływem lat spędzonych ze sobą. To naturalna kolej rzeczy, że napięcie seksualne słabnie między nami, im dłużej się znamy i im częściej przebywamy ze sobą. Relacje par trwających ze sobą przez długie lata częstokroć przeradzają się na pewnym etapie w wyjątkowy rodzaj przyjaźni, któremu daleko niestety do seksualnych uniesień i pokładów namiętności. Powszedniejemy dla siebie, przez co stajemy się wzajemnie mniej atrakcyjni, ciekawi, pociągający.

Inną przyczyną, która dotyczyć może związki nawet o krótszym stażu, jest stres i przepracowanie. Wycieńczający tryb życia, wyścig, w którym bierzemy udział na co dzień, późne powroty do domu, zmęczenie, niewielka ilość snu, problemy zawodowe – to wszystko nie sprzyja myśleniu o seksie, nie mówiąc już o aktywnym go uprawianiu. Wychodzi na to, że pracoholicy niestety nie mogą być jednocześnie seksoholikami.

Zbudować namiętność od nowa

Dla par, które nie pamiętają już, jak smakuje dobry seks, radosną informacją będzie fakt, że namiętność da się odbudować. Seksuolodzy zapewniają, że wykonując pewien wysiłek i podejmując odpowiednie kroki, można ten ogień rozpalić na nowo, choćby już nawet zniknęły jakiekolwiek jego ślady. Jak to zrobić? Zmobilizować się do aktywności. I to nie tylko seksualnej. Dobrym początkiem będą wspólne „zajęcia pozalekcyjne”. Możecie się zapisać na przykład na wspólne lekcje tańca, bądź gotowania, pójść razem na jakiś kurs, zacząć chodzić do klubu dyskusyjnego, albo na tenisa. Każda czynność, której nie wykonywaliście jeszcze wspólnie, a zmusi was ona do regularnej aktywności, współpracy, twórczego spędzania czasu razem – może pobudzić wasze zmysły na nowo. W ten sposób nie tylko odkryjecie w sobie cechy, o których nie wiedzieliście, ale przypomnicie te, o których już zdążyliście zapomnieć. Ona znowu stanie się dla ciebie urocza, on – intrygujący i dowcipny. To pociągnie za sobą zalążki zapomnianej namiętności, a stąd dzieli was zaledwie jeden krok od dobrego seksu.

Kolejnym krokiem ku odzyskaniu napięcia seksualnego, jest ponowne postaranie się o siebie. Co to znaczy? A pamiętasz, jak kiedyś za nic w świecie nie pokazałabyś mu się rozczochrana i w rozciągniętych dresach? On natomiast już chyba zapomniał, jak zachować dobre maniery przy stole i że niezamykanie drzwi od ubikacji wcale nie jest dobrym zwyczajem. Warto wrócić do tamtego postrzegania siebie wzajemnie, w którym za wszelką cenę chcieliście wypaść w swoich oczach jak najlepiej i jak najatrakcyjniej. Będzie to sposób nie tylko na rozpalenie zmysłów, alei podniesienie własnego poczucia wartości. Jeśli chcesz się kochać, po prostu – pokaż mu/jej, że warto z tobą iść do łóżka.

Podziel się!
  • Facebook
  • Śledzik
  • Zmień swój opis
  • Wykop
  • Twitter
  • Blip
  • Grono
  • MySpace
  • Pinger
  • Kciuk.pl

Artykuł czytano 441 razy.

powiazane artykuly:
  • Co tak naprawdę nam się podoba?

    O tym, czy on/ona nas pociąga, zwykle decydują ułamki sekund. Sygnały wędrują do naszego mózgu podświadomie, tam z kolei w ekspresowym tempie dokonuje się selekcja. Ładna czy nie? Seksowny czy nie bardzo? Warto się uśmiechnąć, czy nie ma po co tracić czasu? Badania w dziedzinie antropologii skutecznie rozszyfrowały nasze ciągoty. Mimo różnorodności gustów, można wyróżnić (...) Czytaj dalej
  • Co z tym lodem? – czyli o kobiecej niechęci do miłości francuskiej

    Oj, nie każda kobieta to lubi. Statystyki mówią wyraźnie – jedynie co czwarta z pań w Polsce chętnie uprawia miłość francuską. Paniom taki rodzaj pieszczot wcale nie kojarzy się z francuskim wyrafinowaniem, a raczej ze zwierzęcością, pornografią i niezdrowymi instynktami. Socjologowie mówią o tzw. kompleksie „madonny”. Po prostu – pewnych rzeczy się nie robi. Ale (...) Czytaj dalej
  • Prawda i mity o kobiecej seksualności.

    Prawda i mity Kobiety mają mniejsze potrzeby seksualne niż mężczyźni Wciąż jest to dość popularny pogląd, mimo, że jego prawdziwości przeczą liczne badania. Zdaniem naukowców fizjologiczna zdolność kobiet do reagowania seksualnego jest znacznie większa niż mężczyzn. Przyjemność seksualna zależy od wyglądu zewnętrznego kobiety Przyjemność seksualna zależy od otwartości na doznania seksualne, która wiąże się (...) Czytaj dalej

Komentarze:


  1. Karolina
    25-11-2011
     

    to prawda..warto zawsze dobrze wyglądac, a nie jak stara matrona w wałkach..a potem się dziwicie, że wasz mąż się za młodszymi ogląda…


  2. papi
    05-12-2011
     

    Dziwię sie bardzo,kiedy słyszę.że młody człowiek ok.30-ki nie interesuje się seksem,nie wie co traci;mam 56 lat,dorośniętych 5-cioro dzeci i z małżonką uprawiam seks codziennie,mam nieraz dni,że muszę sobie i 3 razy zaliczyć,co prawda już to jest dla mnie męczące,bo nie mogę czasami sfinalizować swój stosunek,żona się wścieka,nawet mi proponuje znależć sobie kogoś,aby jej dać spokój,więc chętnie mogę swoje chętnej kobiecie udostepnić


  3. svchost.exe
    21-12-2011
     

    cool story bro

Skomentuj

Pola oznaczone są wymagane.