O tym, czy on/ona nas pociąga, zwykle decydują ułamki sekund. Sygnały wędrują do naszego mózgu podświadomie, tam z kolei w ekspresowym tempie dokonuje się selekcja. Ładna czy nie? Seksowny czy nie bardzo? Warto się uśmiechnąć, czy nie ma po co tracić czasu? Badania w dziedzinie antropologii skutecznie rozszyfrowały nasze ciągoty. Mimo różnorodności gustów, można wyróżnić kilka cech, które podobają nam się bardziej na ten pierwszy „rzut oka”. To one decydują, czy w ostatecznym rozrachunku poddamy się próbie bliższego kontaktu, która może skończyć się w kawiarni, bądź też w innym, bardziej intymnym miejscu.
Mężczyzna patrzy na kobietę
Mówi się, że mężczyźni najpierw zwracają uwagę na piersi kobiety. To nieprawda! Tak naprawdę najważniejsza jest dla nich twarz. Najlepiej by potencjalna wybranka miała mały nos i podbródek, oczy z kolei oraz usta mogą być duże. To nie stereotyp, że najbardziej pociągają długie włosy. Wpływa na to fakt, że mężczyźni zupełnie podświadomie oczekują od kobiet… kobiecości. W takim wypadku chłopczyce są mniej popularne. Stąd też „sympatia” do dużych biustów, ale uwaga! Nie za dużych. Podoba się również wąska talia, choć najważniejsze, żeby różnica między nią a biodrami była wyraźnie zarysowana – sprawa nadwagi nie jest już tak istotna. Szerokie biodra kojarzą się bowiem z ciepłem i płodnością. „Pełniejsza” kobieta często wydaje się być również lepszą, bardziej zmysłową kochanką.
Kobieta patrzy na mężczyznę
To prawda, że kobiety są mniej wybredne, jeśli chodzi o wygląd zewnętrzny mężczyzny. Największym dla nich afrodyzjakiem jest bowiem nic innego, jak… grubość portfela! Próżno szukać w tym stwierdzeniu złośliwej ironii szowinisty. Kobiety podświadomie lgną do mężczyzn o wyższym statusie, ci bowiem są automatycznie bardziej męscy. Mężczyzna, który ma władzę, posłuch i pieniądze, będzie miał również powodzenie. Jego atrakcyjność rośnie. Kobiety poprzez swój instynkt lgną tam, gdzie będą mogły poczuć się bezpiecznie, a ciamajda bezpieczeństwa żadnej damie nie zapewni.
Przy pierwszym jednak spotkaniu, trudno zajrzeć w życiorys. Jakie cechy panów są zatem najbardziej atrakcyjne dla pań? Mężczyzna powinien być wyprostowany, klatkę piersiową mieć wysuniętą do przodu. Najlepiej, żeby była szeroka. Wąska nie podnieca, nie daje wrażenia dużej siły. Dobrze więc, by potencjalny partner sprawiał wrażenie silnego, ale… Co za dużo to niezdrowo! Przerośnięte mięśnie nie działają już tak dobrze, częściej odstraszają, niż stanowią zachętę. Kobiety nie lubią, gdy się je „zgniata” – chcą by traktowano je delikatnie. Mitem jest również gęsta czupryna partnera – owszem, ona świadczy o atrakcyjności, ale także pan bez włosa na głowie może być pociągający. Mówi się, że niezbyt wybujałe owłosienie charakteryzuje naprawdę namiętnych kochanków. Ważny jest też zapach. Kobiety lubią wąchać.
Jak atrakcyjni uprawiają seks?
Choć wygląd fizyczny wpływa na to, jak zachowujemy się w towarzystwie drugiej osoby, to jego „przydatność” w łóżku nie jest już tak wielka. Cechy fizyczne nie wpływają ani na nasze umiejętności, ani osobowość. Ideał kobiety nie musi być idealną kochanką. Niemniej jednak atrakcyjność fizyczna pomaga w łóżku w pośredni sposób. Jeśli czujemy się ładni, to wzrasta nasza pewność siebie, a tym samym – śmiałość w łóżku. To stąd urodziwi mogą być lepszymi kochankami, choć nie muszą. Odwagi dodaje po prostu brak kompleksów, słusznych i tych zupełnie bezpodstawnych. W łóżku zatem nie liczy się, kto ile ma wzrostu i jak duże ma oczy – w cenie jest za to fantazja, energia i wyobraźnia.














