Dogging, czyli: pieprzą się jak psy

Według jednej z wersji nazwa pochodzi od angielskiego określenia na podglądanie kochających się par przez sąsiadów, którzy wyprowadzają psy. Według innej, chodzi o pieprzenie się jak czworonogi, na trawniku. Dogging oznacza uprawianie seksu w publicznych miejscach i zawsze na oczach innych ludzi.

Londyn

– Wszyscy dokoła patrzą, a ja robię to z mężczyzną, którego widzę po raz pierwszy w życiu, to znaczy poza Internetem, to jest niezwykłe… – mówi Andrea (24 l.) z londyńskiego Northolt.

Idea doggingu przybyła do nas z Anglii. Wygląda to tak: na stronie internetowej ktoś rzuca pomysł na miejsce i czas spotkania. Najczęściej jest to park, np. Regent’s, ale może być też most albo centrum handlowe – wtedy adrenalina naprawdę skacze. Pora dnia nie robi większej różnicy. Doggersi spotykają się w kilka osób i jedna para zaczyna zabawę. Robią to w samochodzie, na ławce, na murku albo na trawie… Pozostali patrzą. A potem mogą się przyłączyć.

Warszawa

– Miny przechodniów bywają przekomiczne – śmieje się Maciek (35 l.) z Mokotowa – Ludzie najczęściej przyspieszają kroku i idą dalej. Ale jeśli ktoś się zatrzyma na dłużej, dajemy znaki, żeby podszedł bliżej. Niech też sobie spróbuje…

Polscy doggersi umawiają się na forach portali erotycznych. Na miejsca spotkań wybierają skwerki, parkingi i podwórka. I niekoniecznie są sobie nieznajomi. Na publiczne „bzykanie” przychodzą nieraz stałe pary – tyle, że kończą w innych konfiguracjach. Doggersi to w większości ludzie, którzy dobrze zarabiają i  dużo pracują. Taki, a nie inny rodzaj seksualnej aktywności jest dla nich ekscytującym wyzwaniem, spełnieniem skrytych marzeń – albo sposobem na rozładowanie napięcia bez potrzeby budowania trwałego związku.

Kodeks

– Najważniejsze to mieć klasę i trzymać się zasad – mówi Maciek – Zawsze używamy kondomów, do niczego nie zmuszamy się nawzajem i dbamy o porządek. Psy nie pieprzą się w ten sposób.

Co ciekawe, dogging nie jest jednoznacznie niezgodny z prawem. Żeby ktokolwiek poniósł odpowiedzialność, któryś ze zgorszonych przechodniów musi złożyć personalną skargę w sprawie naruszenia obyczajności publicznej. W Amsterdamie i innych większych holenderskich miastach uprawianie seksu w parkach stało się tak popularne, że władze zalegalizowały je, pod warunkiem, że ma miejsce w nocy i z dala od placów zabaw dla dzieci.

Wrażenia

– Obcy facet patrzył przez szybę, jak w samochodzie rozpinam swojemu chłopakowi rozporek i zaczynam robić mu dobrze – pisze Ashley233 – Opuściliśmy szybę i on wsunął rękę do środka, a potem pod moją sukienkę. Otworzyłam drzwi… i zrobiliśmy to razem.

W 2009 roku Simon Ellis wyreżyserował film Public Sex, który opowiada o ludziach uprawiających dogging na brytyjskich parkingach. O spełnionych marzeniach i konfliktach, które wywołuje w ich życiu to niecodzienne hobby. Pytanie do Was: oczyścić trawniki, żeby przyjemniej się na nich zabawiało czy może powinno się doggingu w ogóle zabronić? A może podejrzeliście (oczywiście, zupełnie przypadkowo) parę doggersów? Przysyłajcie zdjęcia (redakcja@intymnosc.pl)!

Podziel się!
  • Facebook
  • Śledzik
  • Zmień swój opis
  • Wykop
  • Twitter
  • Blip
  • Grono
  • MySpace
  • Pinger
  • Kciuk.pl

Artykuł czytano 1 112 razy.

powiazane artykuly:
  • Czy da się złamać penisa?

    Wszystko, co twarde, da się złamać. Ale penis nie ma kości (a przynajmniej  mieć nie powinien), więc niby jak? Już tłumaczymy. Jesteś mężczyzną? Wyobraź sobie, że trzymasz w dłoni zapałkę. Przymierzasz się, żeby potrzeć nią o draskę i nagle – trzask! – łamie się na pół, a fragment z główką zwisa swobodnie. Podobny dźwięk wydaje łamane (...) Czytaj dalej
  • Nadzy i opaleni czyli jak zostać nudystą?

    Niektórzy z nudystów wiążą plażową nagość ze specjalną ideologią. Głoszą powrót do natury, pierwotność człowieka, szacunek dla własnego ciała i harmonię z przyrodą. Inni z kolei twierdzą, że kostium kąpielowy przeszkadza im w wygodnym opalaniu, a i kąpiel w ubraniu jest znacznie mniej przyjemna niż bez. Eksponują swoje ciała wyzbyci  najmniejszych kompleksów i śladów wstydu. (...) Czytaj dalej
  • Masturbujmy się!

    Weźmy sprawy w swoje ręce – onanizujmy się! Tak jeden z internautów komentuje pomysł na Marsz Wyzwolenia Onanistów, który pojawił się na blogu Libertarian.  „Wszyscy się onanizują i masturbują, ale po co robić z tej okazji parady„, pisze inny. Marsz miałby wyruszyć na ulice Warszawy w sobotę 17 lipca, w dniu, w którym odbędzie się (...) Czytaj dalej

Komentarze:


  1. waldek
    05-08-2010
     

    Nie jestem konserwa, ale pukanie się w środku miasta jest żałosne.


  2. kmg
    10-11-2010
     

    chore


  3. Ilavi.
    24-03-2011
     

    Moim zdaniem dość dziwne. Taki seks na pokaz. Ale skoro lubią.


  4. denis
    17-06-2011
     

    Jeśli interesuje was dogging w Warszawie i informacje na temat spotkań, polecam http://www.doggers.boo.pl

Skomentuj

Pola oznaczone są wymagane.