Masturbujmy się!

Weźmy sprawy w swoje ręce – onanizujmy się!

Tak jeden z internautów komentuje pomysł na Marsz Wyzwolenia Onanistów, który pojawił się na blogu Libertarian.  Wszyscy się onanizują i masturbują, ale po co robić z tej okazji parady, pisze inny. Marsz miałby wyruszyć na ulice Warszawy w sobotę 17 lipca, w dniu, w którym odbędzie się EuroPride. I chociaż to tylko żart, to przypomina, że kwestia masturbacji wciąż w dużej mierze pozostaje tematem tabu.

Oślepniesz albo ci uschnie

Kogo babcia nie ostrzegała przed zgubnymi skutkami onanizmu? „Jeśli będziesz to robić, to ręka ci uschnie” albo „nie rób tego, bo oślepniesz” to znane wszystkim chłopcom przestrogi. Najgorzej mieli ci, którzy musieli się bać, że wyrosną im włosy na wewnętrznej stronie dłoni albo, że po chwili przyjemności pójdą do piekła. Dziewczętom wpajano z kolei, że masturbacja to temat wstydliwy, o którym nie przystoi w ogóle myśleć. Wydaje się jednak, że zaczynamy wreszcie rozumieć i doceniać onanizm jako naturalną aktywność seksualną.

Zrób to w kolejce

Niesamowite jest, że nikt jeszcze nie wpadł na pomysł, żeby pisać bloga o tym, jak się masturbuje. Trzeba się nieźle napracować, żeby znaleźć jakiekolwiek wypowiedzi na ten temat w miejscach innych, niż komentarze pod pornosami.Walę konia przed kompem albo pod prysznicem, po obejrzeniu filmiku w necie. Ale nie raz ciśnie mnie na mieście, a nie mam gdzie się schować! A boję się, że mnie zamkną”, pisze Tomek. „Zawsze chciałam zrobić to w kolejce do kasy w sklepie”, wyznaje internautka deklarująca uczestnictwo w marszu. Okazuje się, że takich pragnień nie wolno ignorować. Jak mówi dr Dorota Sumińska, ludzie bywają w miłości jak jaguary. „Wystarczy poczytać stare zapiski, aby dowiedzieć się, że jeśli ktoś nie mógł rozładować napięcia seksualnego, potrafił wyciąć w pień pół wioski”. Jak wiedzą fani filmików internetowych, o potrzebie rozładownia napięcia wiedzą też sporo szympansy. I co prawda, na onanizowanie się w hipermarkecie to może jeszcze za wcześnie, ale kto wie, co czas przyniesie?

Liczy się inwencja

Na stronie Libertarian czytamy: „Stowarzyszenie Obrony Przed Onanofobią zapowiada, że weźmie na wiec wielkie różowe nadmuchiwane wibratory i sztuczne waginy i będzie rozdawać ulotki uświadamiające„. I tutaj docieramy do pointy: uczyńmy masturbację łatwą, a łatwiej będzie o niej mówić.

Podziel się!
  • Facebook
  • Śledzik
  • Zmień swój opis
  • Wykop
  • Twitter
  • Blip
  • Grono
  • MySpace
  • Pinger
  • Kciuk.pl

Artykuł czytano 607 razy.

powiazane artykuly:
  • Dogging, czyli: pieprzą się jak psy

    Według jednej z wersji nazwa pochodzi od angielskiego określenia na podglądanie kochających się par przez sąsiadów, którzy wyprowadzają psy. Według innej, chodzi o pieprzenie się jak czworonogi, na trawniku. Dogging oznacza uprawianie seksu w publicznych miejscach i zawsze na oczach innych ludzi. Londyn – Wszyscy dokoła patrzą, a ja robię to z mężczyzną, którego widzę po raz (...) Czytaj dalej
  • Mężczyzno! Ucz się od lesbijek!

    Jak zadowolić kobietę? – to temat wiecznie młody, wiecznie aktualny, a dla niektórych wciąż bez odpowiedzi. Ile już powstało poradników, artykułów, złotych myśli, książek, a nawet stron internetowych, forów i innych aktywności, próbujących zgłębić to pytanie – próżno liczyć. Mimo to  niektórzy z mężczyzn dręczeni są całe lata przez swoje sfrustrowane partnerki, które jeszcze nie (...) Czytaj dalej
  • W czasie deszczu dzieci się nudzą i… nudzą się też dorośli

    Mimo że w tym roku wiosna przyszła na czas, to lato okazuje się być bardziej zawodne. Lipiec, wbrew naszym meteorologicznym pragnieniom, przynosi mało słońca, a dużo deszczu i chłodnej temperatury. Czujemy się niewygrzani i smutni. Taki stan rzeczy, niewygodny dla naszej wrodzonej pogody ducha, podpowiada alternatywne rozwiązania – rozgrzejmy się sami! Może nie na plaży, (...) Czytaj dalej
Dodano 16-07-2010 w kategorii: Artykuły, Polecane
Tagi: , , , , , ,

Komentarze:


  1. Monika
    18-07-2010
     

    Kobieto! Kogo próbujesz oszukać? Siebie usprawiedliwić? Seks stworzył Bóg i w ogóle tego nie żałuje! Ale seks ma być wynikiem, konsekwencją miłości, pięknym uczczeniem (z szacunkiem i czułością, a nie egoizmem) drugiej osoby! Samogwałt jest wynaturzeniem i nie tylko KK o tym mówi! To prawda, że włosy na zewnętrznej stronie dłoni po masturbacji nie wyrastają, nie ślepnie się, ani ręka nie usycha. Ale co Ty możesz wiedzieć na temat tego, co będzie po śmierci? Taka pewna jesteś, że piekło nie istnieje? Poza konsekwencjami wiecznymi (tj piekło), są konsekwencje doczesne: egoizm, zaniedbanie relacji, wykrzywiona miłość (często małżonkowie, którzy wcześniej byli zniewoleni onanizmem teraz, zamiast przekazywać sobie miłość nawzajem się wykorzystują i jeszcze bardziej karłowacieją jako ludzie!); aspołeczność, ogromnie zaniżone poczucie własnej wartości, brak zdolności do oddania się drugiemu człowiekowi (także żonie/mężowi) – w zaufaniu i czystej, pięknej miłości. (Ciągle jest jakieś „ale” – zrób mi to, a ja tobie zrobie tamto, etc.) No i jeszcze zaniedbany kontakt z Bogiem, który jest inny od tego, którego świat przedstawia. Jest po prostu dobry. Nie będę tego rozwijać, bo tego trzeba doświadczyć na własnej skórze (sercu), mogłabym o tym tutaj pisać i 5 godzin, ale i tak to nie przyniesie wymiernych rezultatów, Jego trzeba doświadczyć. Onanizowałam się przez 5 lat i mam ciągle w pamięci to, jak bardzo grzęzłam. Dawało przyjemność, owszem, na 3 minuty, czasem mniej. I co potem? Poniżenie. Sprowadziłam moje przeżywanie spełnienia do przeżywania spełnienia przez moją waginę. Miałam niesamowite ciągi, chciałam przestać, a nie mogłam. Oddaliłam się od ludzi, czas wolałam spędzać sama ze sobą; stałam się aspołeczna. W końcu wpadłam w rozpacz, bo zauważyłam, że jedyne spełnienie jest w tym, co mnie poniża. Nie umiałam się z niczego cieszyć; będąc na mieście czekałam aż wrócę do domu i popełnię samogwałt… miałam myśli samobójcze, nie mogłam patrzyć na siebie…
    A Bóg mnie z tego wyciągnął i dzięki Niemu wytrzymałam 1349 dni bez samogwałtu! Piękne uczucie – bycia wolnym!!! I jestem bardzo, bardzo szczęśliwa. Teraz buduję dobre, zdrowe relacje z ludźmi. Bardzo Cię proszę nie mam ludzi i nie bierz na siebie konsekwencji słów typu „piekła nie ma”, bo nie masz na to żadnych dowodów!
    lama.dom@op.pl


  2. Yoyo
    19-07-2010
     

    Cóż Moniko, nic tylko pogratulować twojej wytrwałości w abstynencji… Nie popieram codziennej masturbacji, bo jest jedną z rzeczy od których można się uzależnić, jak ty to zrobiłaś…
    Ale jaki jest sens wciągania w ten temat Religi którą wyznajesz? Cóż w innych religiach ludzie nie idą do piekła, bo w nie nie wierzą, np. reinkarnują się.
    Cóż twoje doświadczenia (o ile prawdziwe) są pouczające dla innych, by nie przesadzać.
    Niestety bardziej niż artykuł bulwersuje mnie to że wciągnęłaś w to wiarę, w dość dziwny i przesadny sposób.


  3. FatalError
    19-07-2010
     

    hahahaha, i liczysz ile dni wytrzymałaś bez masturbacji? Spoko, niezła jesteś. Musisz ciężko to znosić…


  4. Monika
    24-07-2010
     

    Yoyo – wiara jest integralną częścią mojej osoby. Skoro wiem, że Bóg mi pomógł (bo wcześniej próbowałam z tym skończyć setki razy (bezskutecznie), a po nawróceniu się udało), to nie zamierzam przypisywać wszystkiego sobie, bo nie poradziłam sobie sama.
    Nie rozumiem dzisiejszej retoryki, także Twojej, Yoyo, wg której nie można wymawiać słowa Boga w imię tolerancji. Obraziłam tym kogoś?
    Przecież nikogo do niczego nie zmuszam, nie nawracam. Piszę jedynie o swojej historii. Więc nie rozumiem, skąd to spięcie? Gdyby ktoś pisał o Allahu, pewnie bilibyście mu brawo…
    A co do tematu piekła: po pierwsze – jeśli babcia/dziadek/ciotka /wujek straszyli kogoś piekłem (nie popieram, bo lepiej jest rzeczowo, spokojnie porozmawiać, a nie straszyć…- no ale nie wiem czy z babcią ;) ) to prawdopodobnie nie był hinduistą czy buddystą… tylko katolikiem. A po drugie, napisałam tylko, że człowiek nie może brać na siebie odpowiedzialności za mówienie o tym, co będzie po śmierci.

    FatalError – to nie jest żaden problem – są kalkulatory. Nie znoszę tego ciężko, już nie :) (bo na początku były pokusy…). Ale co pare miesięcy tak sobie dodaję i właśnie kilka dni temu, z ciekawości to sprawdziłam.


  5. mC
    24-08-2010
     

    wow!


  6. komiksan
    12-10-2010
     

    Patrzac na stare zrodla na temat zachowan seksualnych w paragrafie poswieconym onanizmowi przeczytamy, ze masturbacje uprawia 80% chopcow/mezczyzn i jedynie 20% dziewczat/kobiet. Dzis jest tak zupelnie inaczej, a moze to statystyki sa bardziej przejrzyste, bowiem za posrednistwem internetu i w dodatku anonimowo ludzie nie wstydza sie siebie. Dzis stosunek ten jest oklo 98% do 95%. Dodatkowo coraz wiecej kobiet przyznaje sie to tego otwarcie. Na lamach wielu pism kobiecych Panie opowiadaja o swoim pozytywnym stosunku do masturbacji i o wlasnych doznaniach. Masturbacja wsrod kobiet urasta do rangi symbbolu wyzwolenia seksualnego. I dobrze. Okazuje sie, ze w niemal jednakowym stopniu mężczyźni i kobiety chcieliby partrzeć jak onanizuje sie osobnik przeciwnej plci, robić to samemu lub masturbować się z partnerem. Nadal jednak nieco częściej mężczyźni chcieliby masturbować się razem z kobietą niż kobiety razem z mężczyzną.


  7. marzena
    22-12-2010
     

    przyjemnosci nie mozna sobie odmawiac, chcesz sie piescic to to rob i tyle, ta baba co pisze, ze Bog ja wyzwolil itd to ostro widac musiala sie gwalcic ze tak zeswirowala, nikt nie mowi o wsadzaniu sobie wszystkiego co popadnie i mysleniu o tym non stop, ale piesczzota wlasnego ciala jest potrzebna, poznajemy tymsamym siebie i swoje pragnienia.


  8. jarek
    12-08-2011
     

    chetne sie zmasturbuje z koieta kontakt to moj email

Skomentuj

Pola oznaczone są wymagane.