Nie od dziś wiadomo, że sprawne ciało to nie tylko znak zdrowia, ale sposób na czerpanie przyjemności. Dobra kondycja zawsze przenosi się do sypialnianych kuluarów. W jaki sposób? Otóż szczupła i jędrna sylwetka dodaje pewności siebie, a sprawność fizyczna pozwala partnerom na udział w nawet wyrafinowanej grze seksualnej. Chodząc na siłownię, grając w tenisa, uprawiając jogging, pracujemy więc nie tylko nad rzeźbą mięśni, ale i nad satysfakcją w łóżku.
Brak kompleksów – brak skrupułów
„Kochanie, zgaś światło!” –tej frazy prawdopodobnie nie usłyszy w sypialni kochanek, którego partnerka może pochwalić się giętkim, zgrabnym ciałem. Nie będzie także brakować pewności siebie i ikry partnerowi, który nie posiada ani piwnego brzucha, ani nadmiaru kilogramów. Zadowolenie z siebie i brak kompleksów sprawiają, że w łóżku stajemy się odważniejsi. Bez skrupułów i śmiało poddajemy się seksualnej grze, skupiając się wyłącznie na dawaniu i czerpaniu rozkoszy. Nasze myśli nie wędrują wokół własnych niedoskonałości i strachu przed tym, że partnerowi mogą się one nie spodobać.
Hormony w sypialni
Nie jest to jednak wyłączna korzyść dla naszej seksualności, którą możemy osiągnąć poprzez sport. Naukowo udowodniono, że zarówno ćwiczenia aerobowe, jak i siłowe, skutecznie wpływają na wydzielanie takich hormonów, jak testosteron i somatotropina – a to one bezpośrednio wpływają na naszą sprawność seksualną. Zapewniają bowiem lepsze ukrwienie narządów płciowych, zwiększają wydolność serca i płuc, orzeźwiają umysł, dodają energii i animuszu – tym samym zwiększają ochotę na seks.
Biegiem… Do łóżka!
Bez obaw! Nie trzeba biegać maratonów lub osiągać najlepszych wyników w pływaniu, by wzbogacić swoje umiejętności seksualne. Na sprawność w łóżku wpływają już ćwiczenia umiarkowane i średnio zaawansowane. Zaliczyć do nich możemy długie spacery, szybkie marsze, jazdę na rowerze czy ćwiczenia na skakance. Oferta fitness clubów jest bardzo rozległa, dzięki czemu panie pragnące zadbać o swoje zdrowie pod czujnym okiem instruktora, a przy okazji zwiększyć swoje umiejętności w sypialni, mogą przebierać w różnych formach fitnessu. Pilates, Aqua aerobic czy Spinning – dla każdego, znajdzie się coś odpowiedniego i spełniającego indywidualne oczekiwania.
Jeśli nie lubimy sportów uprawianych grupowo, zawsze można postawić na samotne bieganie choćby krótkich dystansów, wycieczki na rowerze czy ruch we własnych czterech ścianach. Na rynku wydawniczym pojawia się coraz więcej poradników i książek, tłumaczących poszczególne ćwiczenia. Przy regularnym dbaniu o własną formę za dnia, szybko zauważymy jego efekty podczas nocnych igraszek. Sprawnemu ciału nie straszna będzie wymyślna pozycja, jasne światło, zabawa w łóżku i długie godziny uprawianego seksu. Warto założyć dres, by potem z przyjemnością ściągnąć go w sypialni.














