Jedno krótkie – to może być przypadek. Jedno długie, intensywne, oznacza zainteresowanie. Drugie nie pozostawia już wątpliwości, że ten ktoś najchętniej poszedłby z Tobą do łóżka. Każde spojrzenie coś mówi. Gdy w zatłoczonym miejscu Twój wzrok spotka się z czyimś wzrokiem na dłużej, nie lekceważ tego. Bo seks zaczyna się od oczu.
Patrz jej w oczy
Panowie bardzo intensywnie pracują oczami. Mężczyzna instynktownie reaguje na bodźce wzrokowe i zawsze wyłowi z otoczenia interesujące go kształty. A na co patrzy najchętniej? Według badań przeprowadzonych przez Emory University, mężczyźni w pierwszej kolejności zawieszają wzrok nie na piersiach czy pupach, ale na twarzach kobiet. I nic dziwnego, bo tylko spojrzeniem prosto w oczy nawiązać można naprawdę obiecującą relację.
Jakie są spojrzenia mężczyzn? A może raczej, jakie powinny być, aby magnes działał? Przede wszystkim, zdecydowane. Facet, który po nawiązaniu kontaktu wzrokowego z kobietą mruga albo ucieka z oczami gdzieś na bok, pokazuje, że nie jest pewny siebie. A to niezbyt dobry pomysł. W końcu, jeśli nie on, to ktoś inny.
Po drugie: bez przesady. Dumne spojrzenia rzucane z góry też nie należą do seksownych. O tych najbardziej ponętnych mówimy wtedy, gdy mężczyzna lekko pochyla głowę, przyglądając się potencjalnej partnerce. I nie wytrzeszcza oczu, ale pozostawia je lekko – w jednej czwartej – przymknięte.
Wreszcie, facet nie powinien jako pierwszy odwracać wzroku. To do pań należy nieśmiałe uciekanie (albo dzielne stawianie czoła, zależy) wzrokiem, a nie do samców. Mężczyzna, który odważnie, z tą intrygującą nutą, przytrzyma wzrok kobiety, jest już w połowie drogi do bramki. Druga połowa zależy od tego, jak wypadnie w bezpośrednim starciu.
Patrz mu w oczy
Co do pań i dziewcząt, to naukowcy z Emory stwierdzili, że częściej i dłużej od panów patrzą one na seksualnie atrakcyjne rejony ciała płci przeciwnej. Interesujące, prawda? Ale jeszcze bardziej interesujące są same damskie spojrzenia.
Kobieta patrzy uważnie i ocenia szczegółowo ewentualnego partnera. Kiedy on nie widzi. Bo kiedy widzi, spuszcza wzrok. Chyba, że jest naprawdę zainteresowana nim i jego spojrzeniem. Wtedy patrzy w jego oczy przez chwilę, która wydaje się wiecznością. I dopiero wtedy odwraca się, mówiąc w ten sposób: „jeśli chcesz, to działaj”.
Ale są także spojrzenia zachęcające. Jeśli kobieta uznaje, że musi sama wyjść z inicjatywą, posyła mężczyźnie serię krótkich, kuszących spojrzeń. Tak się składa, że właśnie wtedy, gdy on patrzy w jej stronę. To nic innego, jak ponaglenie: „zrób coś wreszcie i podejdź tutaj”.
Jeśli ponaglenie nie działa, oznacza to jedną z trzech możliwości: gość jest frajerem, nie jest zainteresowany albo potrafi tak dobrze panować nad sobą, że może spokojnie poczekać na inny moment. Najczęściej to jedna z dwóch pierwszych.
Kontakt wzrokowy jest dla pań o wiele ważniejszy niż dla mężczyzn. I, w momencie skrzyżowania spojrzeń, najczęściej to kobiety wytrzymują dłużej.
Prawda?














