Zaspokaja swoje potrzeby, rządzi w łóżku, czuje się dominatorem. Czułości i emocji raczej w to nie miesza, a po skończonym stosunku odwraca się na bok i zasypia bez słowa. To niestety nie rzadkość. A przecież nie o to chodzi w partnerskim związku. To nie daje szczęścia i spełnienia, a przynajmniej nie kobiecie. Nawet jeśli mężczyźni są z Marsa, a kobiety z Wenus to jest to kiepskie wytłumaczenie. Niby nie krążą na tej samej orbicie, ale przecież istnieją w jednym układzie!
Czy on jest egoistą?
Typowe egoistyczne zachowania partnera można szybko wyłapać. Najczęściej przejawiają się tym, że nie stara się dogodzić kobiecie, bo przecież ona dogadza jemu. W jego pojęciu kobieta osiąga orgazm za każdym razem. Nie zapyta o to, co sprawia jej przyjemność, nie przytuli po skończonym akcie, nie pocałuje, nie popatrzy w jej oczy. Często wstaje i odpala wyczekiwanego papierosa. Jeśli widzi, że kobieta jest niezadowolona, to niejednokrotnie powie: „to może znajdź sobie innego faceta?”. Niestety często skutki są takie, że przez problemy w łóżkowej komunikacji związki się kończą. Albo on odchodzi, albo kobieta znajduje pocieszenie w ramionach innego mężczyzny. Problem egoistycznych pań jest rzadziej spotykany, ale także istnieje.
W czym tkwi problem?
Mężczyzna myślący w egoistyczny sposób, sądzi, że daje kobiecie to czego jej potrzeba. Wiele kobiet popełnia wielki błąd udając orgazm czy nie mówiąc swojemu partnerowi o tym, co poszło nie tak. Tłumią w sobie napięcie, które potem przeradzają się w frustrację, wybuchy złości i niezrozumienie. A panowie? Rzadko ich interesuje, że przeżycia leżą także w jej głowie. Kobiety zbyt łatwo godzą się z postępującym „seksegoizmem” ze względu na różne czynniki. Czasami jest to wstyd, czasem ?ślepa? miłość czy brak doświadczenia w związku. Czas to zmienić! Głównym powodem tego problemu mogą być zbyt subtelne oznaki niezadowolenia kobiety. Wtedy należy szczerze opowiedzieć mężczyźnie jak się czuje. Kobieta musi postarać się uświadomić mu, że to, co powinno ludzi łączyć, tak naprawdę zaczyna dzielić. Trzeba pokierować go na odpowiedni tor i sprawić, by wreszcie zdał sobie sprawę z tego, co sprawia przyjemność kochance.
Jak to naprawić?
Płeć piękna powinna postarać się przejąć inicjatywę w grze wstępnej i krok po kroku dodawać coraz większą ilość pieszczot. By trochę usprawiedliwić mężczyzn musimy przyznać – nie zawsze ich egoistyczne postępowanie jest świadome. Dla faceta jasne jest, że jeśli jego kobieta milczy, to wszystko jest w porządku. W pewnym stopniu ma racje, bo on na jej miejscu na pewno dałby do zrozumienia, że coś idzie nie tak. Jeśli nie ma protestu, to znaczy, że wszystko jest w porządku i nie ma potrzeby niczego zmieniać. Oszustwo w łóżku nie ma więc najmniejszego sensu. Po rozwiązaniu problemu, jakość relacji kobieta-mężczyzna zmieni się. Mężczyzna zobaczy wtedy, ile rozkoszy i radości potrafi ofiarować, a jego samoocena wzrośnie. Będzie chciał patrzeć jak kobieta cieszy się z przebywania z nim. Kobiety nie mogą bać się, że szczera rozmowa popsuje relacje z ukochanym facetem. Zaufajcie sobie i pamiętajcie, że w łóżku kłamstwo ma krótkie nogi?














