O tym, że warunki fizyczne mają znaczenie w osiąganiu szczytów w łóżku, pisaliśmy całkiem niedawno. Polecaliśmy wtedy jogging, siłownię bądź aerobik nie tylko jako drogę do dobrej kondycji na co dzień, ale i lepszej sprawności nocą. Warto wracać do tematu, drążyć go dokładniej oraz szukać nowych i ciekawszych rozwiązań, bo właśnie one mogą skutecznie wpłynąć na jakość naszego życia w każdym wymiarze, także w tym najintymniejszym.
Chciałabyś(lub chciałbyś) coś dla siebie zrobić. Już od dawna czujesz, że się zaniedbujesz. Wejście na piąte piętro o własnych siłach sprawia Ci trudność, wszędzie dojeżdżasz samochodem, zapominając że oprócz wozu w garażu, posiadasz również nogi (lub chociażby rower). Mimo ograniczonej aktywności fizycznej, nadal jednak lubisz seks. Marzą Ci się całonocne, seksualne maratony, nieziemskie doświadczenia erotyczne, chcesz być dobra (bądź dobry) w łóżku, pragniesz szczytować długo i często. Musisz zatem wiedzieć, że zaniedbując swoje fizyczne umiejętności, nie troszczysz się również o jakość swojego życia erotycznego. Czas to zmienić.
Co możesz dla siebie zrobić?
Rozwiązań jest naprawdę bez liku. Jeśli obawiasz się, że nie jesteś w stanie zmobilizować się do regularnego, samotnego joggingu, masz jeszcze całe masy opcji, by dobrze wyglądać, czuć się dobrze i podwyższyć o kilka „leveli” jakość swoich działań w sypialni. Jak zatem zainwestować w swoje ciało?
Kilka opcji dla kobiet: taniec brzucha i aerobik na rurze
Taniec brzucha zyskuje w Polsce coraz większą popularność. Czerpać z niego możemy dwojakie korzyści. Pierwszą jest oczywiście poprawa kondycji. Taniec ten pozytywnie wpływa na giętkość ruchów i dobrą koordynację, wzmacnia łydki, uda i pośladki, ale nie tylko. Niekwestionowaną zaletą nauki tańca brzucha jest jej wpływ na kobiecą ponętność, energię erotyczną, poczucie seksapilu. Z własnych obserwacji wiemy, że akurat ten rodzaj tańca odznacza się wyjątkową zmysłowością.
Aerobik na rurze to dość niekonwencjonalny sposób na rozwój kondycji fizycznej. Moda ta przywędrowała do nas ze Stanów Zjednoczonych i już nieśmiało pojawia się w stałej ofercie co poniektórych szkół tańca. Ćwiczenia przy rurze nie tylko rozbudzają w nas seksapil, ale skutecznie wzmacniają wszystkie partie naszego ciała. To świetna zabawa, ale też niezły wycisk.
Zmysłowa gimnastyka czyli zbawienny wpływ stretchingu
Nadal nie doceniamy rozciągania. A to ogromny błąd! – siła bowiem to nie wszystko, ciało, by zachować dobrą kondycję, musi być również gibkie. To właśnie gibkości nieraz brakuje nam w łóżku, by móc bez barier oddać się seksualnym rozkoszom i w pełnym komforcie wypróbować nowe pozycje. Warto również wiedzieć, że uelastycznienie mięśni wpływa również na ich przyśpieszony i zdrowy rozrost.
Rozciągać możecie się we dwójkę. Nie potrzebujecie do tego ani karnetu na siłownię, ani drogich rekwizytów. Wystarczy trochę wolnego czasu i motywacji. Najodpowiedniejszą porą na stretching jest poranek. Rozpoczynając od niego dzień, przygotowujesz swoje mięśnie na wysiłek i dostarczasz swojemu organizmowi energii. Kiedy wprowadzisz w swoje życie regularne ćwiczenia o poranku, szybko zauważysz, że pomogą Ci one efektywniej zagospodarować czas, od samego początku dnia aż po wieczór, kiedy to zamiast zmęczony kłaść się do łóżka, zaczniesz mieć ochotę na kolejne wrażenia wyrażone w namiętnym seksie.
Joga
Wpływ jogi na jakoś seksu jest nieprzeceniony. Jej podstawową zaletą jest rozwój harmonii naszego ciała, przez co umiejętniej potrafimy się z nim obchodzić, mocniej odczuwamy przyjemności i rozkosze z nim związane, umiejętniej nawiązujemy cielesny kontakt z seksualnym partnerem. Poza tym joga w dużej mierze opiera się na ćwiczeniach mięśni krocza, co skutecznie wspomaga doznania w łóżku i czyni orgazm intensywniejszym. Panowie dzięki jodze mogą wykształcić w sobie jeszcze jedną umiejętność – to ona uczy kontrolować wytrysk.
Dobrze jest żyć zdrowo. Zaniedbując swoje ciało, czasem nie zdajemy sobie sprawy, jak wiele przez to tracimy. Również orgazmów.

Badania wykazują, że wiele Polek po przekroczeniu czterdziestki świadomie rezygnuje z seksu. Wydaje im się, że jest to przyjemność zarezerwowana wyłącznie dla młodych, szczupłych i jędrnych koleżanek. Tymczasem według badań amerykańskich seksuologów, aż siedem na dziesięć kobiet po sześćdziesiątce czerpie ze współżycia większą satysfakcję niż za młodu. Zarówno doświadczenie życiowe, jak i seksualne, czas życiowej stabilizacji i spokoju sprawiają, że to właśnie dojrzałe kobiety potrafią zapomnieć o skrupułach i zacząć realizować własne, długo skrywane fantazje.





