Obrzezanie wciąż tkwi w naszej świadomości jako obrzęd religijny. Zabieg ten żydzi wykonują u chłopców w ósmym dniu ich życia, z kolei muzułmanie u nastolatków. Jest on związany z wierzeniem, według którego obrzezanie ma tworzyć przymierze zawarte pomiędzy Bogiem Jahwe, bądź stanowić akt oczyszczenia fizycznego i psychicznego (albo utrudniającego masturbację). Religia to jednak niejedyny powód obrzezania.
Z przyczyn pozareligijnych jeszcze niedawno było ono powszechną praktyką w Stanach Zjednoczonych, a także na Filipinach, w Korei Południowej, w krajach afrykańskich i wysp południowego Pacyfiku. Szacuje się, że obecnie na świecie obrzezanych jest około 20-30%, choć kraje europejskie odznaczają się znacznie mniejszym odsetkiem mężczyzn, poddającym się tego typu operacji. Popularyzowany jako zabieg estetyczny (pod napletkiem gromadzą się bowiem bakterie, złuszczony naskórek, resztki moczu i nasienia), zyskał sobie niemałą popularność. W latach 60. liczba amerykańskich obrzezanych noworodków osiągnęła aż 80 %. Dzisiaj stanowisko mieszkańców Stanów Zjednoczonych się zmienia – przeciwnicy obrzezania chronią nietykalności noworodków, twierdząc, że tylko osiągając pewną dojrzałość, można decydować o swoim ciele. Niezależnie od wyznawanej przez rodziców religii.
Mimo głosów twierdzących, że napletek to naturalna częścią penisa, a co za tym idzie, jest potrzebny prawidłowemu funkcjonowaniu ciała, istnieje kilka przesłanek, dla których można, a nawet trzeba rozważyć zabieg obrzezania. Nie są to jednak względy higieniczne, ani estetyczne, ale zdrowotne. Warto zgłosić się do specjalisty o poradę, w momencie, kiedy prowadzi się ryzykowne i intensywne życie seksualne (obrzezanie zmniejsza ryzyko zachorowalność z powodu HIV aż o 70%, a także wyklucza wiele innych chorób przenoszonych drogą płciową), w przypadku częstych infekcji bądź problemów z ruchomością napletka. W Polsce zabieg kosztuje około 1400 zł – nie jest groźny.
Obrzezani mężczyźni zapewniają, że zmiana w wyglądzie ich penisa zupełnie nie wpływa na jakość życia seksualnego. Ba, niektórzy twierdzą nawet, że obrzezanie jest w stanie wydłużyć stosunek i powiększyć intensywność orgazmu. Mimo to nie warto decydować się na operację „dla przyjemności”. Każdorazowo musi być to decyzja podjęta rozważnie, po przemyśleniu i po konsultacji z lekarzem. Dobrym wyjściem jest również wyzbycie się wszelkich stereotypów, nie baczyć na presje społeczne czy kulturowe lub rodzinne. Obrzezanie jest decyzją jednorazową i na całe życie. Choć dotyczy tylko jednego kawałka skóry, pozbycie się go, to widoczna zmiana w wyglądzie penisa.
Istnieje także kobieca wersja obrzezania (klitoridektomia). Polega ona na usunięciu łechtaczki, a czasem też warg sromowych mniejszych. Jest to zabieg drastyczny, bolesny, przeprowadzany z powodów religijnych wśród niektórych ludów afrykańskich. W przeciwieństwie do obrzezania mężczyzn, uznawany jest za pogwałcenie praw człowieka.














