Prawdą jest, że my wszyscy mamy fioła na punkcie rzeczy wielkich. Budujemy wielkie domy, kupujemy wielkie samochody i wielkie psy, zaopatrujemy się w wielkich centrach handlowych, pracujemy w wielkich wieżowcach, zwracamy uwagę na wielkie piersi, wielkie usta, nawet wielkie pośladki. Nic dziwnego, że w tym świecie rzeczy wielkich, nabawiamy się kompleksu małego penisa. Czy słusznie?
Kult wielkiego penisa pochodzi od najzwyczajniejszych w świecie, prostych, ludzkich skojarzeń. Imponujący rozmiar kojarzy się przecież z mocą i siłą, która powinna, według nas, iść z nim w parze. Myślenie to towarzyszy nam niemalże od zarania dziejów. Wspomnijmy boga płodności, Priapa, który w mitologii Rzymskiej i Greckiej zawsze był przedstawiany w parze ze swoim gigantycznym w rozmiarach fallusem. Malowidła i rzeźby go odwzorowujące zdobiły cały starożytny świat i nikogo nie gorszyły, ani nie dziwiły. Podobno nawet świeżo upieczone małżonki, według tradycji, siadały na rzeźbionym fallusie Priapa, by oddać mu cześć. Dzisiaj bóg ten wspominany jest przy niezbyt komfortowych okolicznościach – od jego imienia nazwano bowiem chorobę, która charakteryzuje się długotrwałym i bolesnym wzwodem, nie związanym z podnieceniem seksualnym (priapizm).
Czy zatem wielki znaczy dobry? Może być i tak. Choć nie zawsze. Ogromny penis wcale nie musi iść w parze z seksualnym talentem kochanka, ani z wielokrotnymi orgazmami jego partnerki. Zdarza się, że mężczyzna o imponującym penisie, wprowadzając go w całości do pochwy, dotyka szyjki macicy i uderza w tylne jej sklepienie, przez co może sprawić partnerce ból. Jednak to nie wszystko. Nawet jeśli tenże szczęśliwiec nie ma problemu ze sprawianiem kobicie dyskomfortu, niekoniecznie musi rozumieć damskie potrzeby. Bywa, że rozpieszczony swoją hojną naturą, zapomina, że jego partnerki nie osiągają orgazmów zaledwie na sam widok dużego penisa, ale poprzez umiejętne nim (i nie tylko nim) operowanie. Wielkość to nie wszystko. Liczą się umiejętności i wyczucie.
Mimo zapewnień, że duże wcale nie musi być utalentowane, rozmiar Twojego członka nadal nie daje Ci spokoju. Co teraz? Gdzie szukać rozwiązania? Nie pozostaje Ci nic innego, jak spróbować wziąć sprawy w swoje ręce i dopomóc naturze. Istnieje wiele ćwiczeń, które regularnie praktykowane mogą uczynić twojego penisa okazalszym. Na rynku również dostępnych jest mnóstwo suplementów, które są w stanie wspomóc Twoją męskość. Zajrzyj tutaj i tutaj albo tu, by poznać możliwości i opcje, którego pozwolą wyleczyć Cię z kompleksów.
A poza tym…
Pamiętaj! Udanego życia seksualnego nie da się sprowadzić do parametrów i tabeli rozmiarów. Przestań myśleć stereotypowo, zadręczać się i umartwiać. Zacznij działać! Działaj sprawnie, mądrze, bądź delikatny, wrażliwy, energiczny. Patrz jej prosto i odważnie w oczy. Bądź dobrym kochankiem. Bez kompleksów. A zobaczysz, że rozmiar to naprawdę nie wszystko.














