Cześć, mam na imię Piotrek. Mam taki problem… W zasadzie nie wiem, jak to nazwać. Otóż, mam 27 lat i masturbuję się, odkąd pojawiły się u mnie napięcia natury seksualnej. Od dawna też mam marzenia na temat cielesnej bliskości z kobietą i współżycia. Więc, co do fantazji, to mniej więcej znam siebie. Potrafię fantazjować o seksie i mówić, co czuję do tej wyobrażonej kobiety (w rzeczywistości jest to konkretna osoba, którą spotkałem i która mi się spodobała). Problem polega na tym, że nie wiem, jak urzeczywistnić to, co czuję. Czasem czuję wstyd przed kolegami, a mam ochotę np. powiedzieć, że dana dziewczyna jest wg mnie atrakcyjna. I to wzmaga we mnie stres. Do tego zaczynam odczuwać taką blokadę werbalną, jakbym zapomniał języka. Chcę wtedy uciec od otoczenia. Ostatecznie, rozładowanie znajduję w masturbacji, najczęściej w swoim pokoju, w mieszkaniu, skąd jeszcze parę godzin wcześniej chciałem się „wyrwać”. Mam poczucie powodzenia u płci przeciwnej, które na początku mnie mobilizuje, ale potem zaczynam za dużo myśleć, zaczynam być coraz bardziej spięty i sztywny i wszystko zaczyna kotłować się w mojej głowie. Czuję taką panikę, rzekłbym. Co do moich doświadczeń, to byłem już z dziewczyną. Myśleliśmy o współżycu, spędzaliśmy bardzo intymnie czas, jednak do współżycia nie doszło. Baliśmy się, co będzie potem. Ja raz wyznawałem pragnienie współżycia, raz znowu wyrażałem szacunek dla dziewictwa. Wymijaliśmy się, tak bym to nazwał. Zerwaliśmy ze sobą. Teraz, po jakimś czasie od tamtego wydarzenia, spodobała mi się dziewczyna. Chcę, żeby wiedziała, ze mi się podoba, że chciałbym ją poznać, chciałabym jej jakoś to powiedzieć. Jednak w pokoju, kiedy się masturbuję, a moje fantazje sięgają szczytu, po prostu pragnę współżycia. Nie potrafię się powstrzymać. Co robić?
Masturbacja jest rzeczą naturalną, więc taki sposób rozładowania napięcia seksualnego bez współżycia z kobietą jest normalnych zachowaniem. Jak się domyślam, nie współżyłeś jeszcze z kobietą w pełnym znaczeniu tego słowa, a Twoje kontakty seksualne z kobietami ograniczają się do pettingu. Być może jest to kwestia strachu przed pokazaniem Twoich prawdziwych uczuć i pragnień, bądź też kwestia niezdecydowania (być może czekasz na tę jedyną kobietę). Fantazje na temat drugiej (konkretnej) osoby podczas masturbacji też nie powinny Cię niepokoić (większość ludzi ma fantazje z konkretną osobą). Dobrze byłoby, abyś Swoje pragnienia stopniowo wcielał w życie. Podczas zbliżenia z kobietą nie zawsze trzeba „o tym” mówić, czasem język miłości i ciała mówi więcej niż słowa. Jeśli dopada Cię strach przed pełnym zbliżeniem seksualnych – to oczywiście nic na siłę. Może to jakaś blokada psychiczna, którą pomoże Ci przezwyciężyć psycholog lub seksuolog na paru spotkaniach, strach przed ciążą, strach przed „zbyt szybkim zakończeniu” itp. Być może nie postrzegasz tego jako „codziennego tematu do rozmów” w kole swoich znajomych i przed obcą osobą będzie Ci się łatwiej otworzyć. Jest mi ciężko poradzić Tobie, co konkretnie powinieneś zrobić, bo mail jest dość enigmatycznie nakreślony. Jeśli mogę Ci jakoś pomóc, to, po pierwsze, zaufaj sobie, zacznij bardziej wierzyć w siebie i nie uznawaj masturbacji za drogę ucieczki, lecz za naturalną sytuację, która zapewne zmieni się, jeśli zaczniesz współżyć z kobietą. Powodzenia!
Magda















